FANDOM


W Magicznym Królestwie Chima, Plemiona zjednoczyły się ponownie, by pokonać nowe zagrożenie - Lodowych Łowców, których liderem jest Sir Fangar. Sir Fangar zapragnął trzech nowych eksponatów do swojej kolekcji, a mianowicie lwa, krokodyla i feniksa. Jego zwiadowcy zdołali odnaleść lwa i krokodyla, czyli Lavala i Craggera. Próbowali uciekać przed Lodowymi Łowcami, ale ich próba ucieczki zakończyła się niepowodzeniem również jak i plan ucieczki Lavala. Kto może uratować księci z najbardziej strzeżonej bazy Łowców w całej Chimie? I czy jest to możliwe?

Oto...LEGENDY CHIMA

(czołówka)

W ŚWIĄTYNI LWÓW...

- Jak mamy ich uratować i pokonać Łowców, skoro nie mamy broni do walki z Łowcami? - zapytała się Lagravisa Eris.

- Nie mam pojęcia, Eris, nie mam pojęcia.

W LODOWEJ FORTECY SIR FANGARA...

Sir Fangar właśnie obmyślał plan, jak złapać i zamrozić starożytnego ptaka którego potrzebuje do swojej kolekcji, a mianowicie feniksa.

- Hmmm. Musi być mały i niezbyt zwinny. Dziecko w zupełności wystarczy - myślał.

- Panie, przygotować miejsce na dwa nowe eksponaty w kolekcji? - spytał Stealthor.

- To może tego dzikusa też damy do kolekcji?! - wykrzyknął zdenerwowany Strainor, trzymając na smyczy i wskazując na Sykora.

Tuż po wypowiedzeniu słów Strainora, Sykora do niego podszedł i ugryzł w nogę.

- AAAAA! Niedobry Splanky! - gdyż tak wabił się Sykor.

- Grrrrr. ŁAŁ AŁ ŁAŁ! - zaszczekał Sykor, goniąc Strainora.

- Nie zwracaj na nich uwagi mój panie - wypowiedział Stealthor.

- Dobrze. Hej! Maulo! Każ Mungusowi zrobić miejsce na dwa eksponaty w mojej kolekcji.

- Tak jest panie. Mungusku, będziesz tak dobry i zrobisz dwa nowe miejsca w kolekcji Pana Fangara?

- Już się robi mamusiu.

PARĘ MINUT PÓŹNIEJ...

- Skończyłeś Mungusku?

- Oczywiście mamusiu!

- Tak, a teraz przynieście mi tu te cztery eksponaty czekające na miejsce do kolekcji!

- Już idę po nich do celi panie - powiedział Stealthor.

TYMCZASEM W CELI...

Laval i Cragger siedzieli z rękami przymrożonymi do ściany i nogami przymrożonymi do podłogi. Od czsu zamrożenia Sir Fangarowi nie spodobały się ich pozycje, a więc co za tym idzie kazał ich rozmrozić, uśpić i umieścić w celi. Pozycją zawsze zajmuje się później. Siedzieli tak śpiąc, aż do teraz, gdy Laval się obudził.

- Co się dzieje? Gdzie ja jestem?

Obudził tymi pytaniami swojego towarzysza, Craggera, którego czekała miła niespodzianka.

- Czemu mnie budzisz, Laval?

- Zobacz kto jest naprzeciwko nas.

Naprzeciwko nich siedzieli w tej samej niewygodnej pozycji Król krokodyli Crominus i Królowa krokodyli Crunket.

- Mamo, Tato!

- Synu!

- Halo, ja też tu jestem.

- O, Laval. Nie zauważyłem Cie.

- Wiem, wiem, wiem. Byliście zbyt przejęci Craggerem.

- Oh. Przepraszamy Ciebie Lavalu. Ja i mój mąż od czasu naszego zamrożenia zapomnieliśmi już o twoich wszystkich zasługach, dzięki którym nasz syn odzyskał rozum.

- No nie trzeba mi dziękować, ani nie musimy się o to martwić. Martwmy się raczej o nasz sposób ucieczki z tego miejsca.

No właśnie. Tylko czy ktokolwiek przyjdzie im na ratunek? Tak. Bo w oddali już widać bohatera nadciągającego im z pomocą! Jest zamaskowany, tajemniczy, szybki jak wiatr i równie tajemniczy co cień. Nasz zamaskowany bohater już powalił straż pałacową i ominął wszelkie zabezpieczenia Lodowej Fortecy Sir Fangara (tak naprawdę to je po prostu spalił). A teraz, rozmraża sufit w lodowej celi, ponieważ włada mocą ognia. Na widok zakapturzonego i wyglądającego na lwa wojownika przybywającego z odsieczą, Laval pomyślał jedno.

- Wujku Lavertusie!

Ale postać mu nie odpowiedziała tylko rozmroził lodową celę i podsadziła wszystkie cztery osoby na dach.

- Wujku, dlaczego mi nie odpowiadasz?

Ale tajemniczy wojownik dalej nie odpowiadał.

- Biegnijcie! - a jednak się odezwał. 

Tylko jego głos nie był jeszcze znajomy Lavalowi, więc się zatrzymał i podszedł do wojownika.

- Lavertusie, dlaczego mi nie odpowiadasz.

- Biegnij! Nie rozumiesz rozkazu od samego dowó...

I wtedy zakapturzona postać ucichła, a Laval zaczął biec i dołączył do reszty.

- Laval, jak dobrze że...

Ale Crunket nie dokończyła swoich słów, gdyż zamarzła z Crominusem w bez ruchu lodu.

- Nieeee!!! Mamo, Tato!!!

- Chodź Cragger, bo skończymy tak jak oni!

- Już wolę tak skończyć, niż ich opuścić.

- Ale niestety nie masz wyboru. Twój lwi przyjaciel też go nie ma - powiedział wojownik, rzucając dziwne granaty za Lavala i Craggera.

- CO TY ROBISZ?! - zawołali księcia.

- Ratuję was.

I wtedy granaty wybuchły, a Laval i Cragger polecieli w wielkiej kuli ognia, która nie robiła im o dziwo krzywdy, wprost do Świątyni Lwów. Podróż trwała mniej niż 5 sekund.

- A więc wyruszmy po mojego syna oraz Craggera i uwolnijmy ich! ZA C...

Lagravis nie zdążył wypowiedzieć tych słów, ponieważ wpadli na niego Laval i Cragger.

- Straże! Pojmać ich!

- Nie, nie, nie!

- Przecież nie widzicie że to ja Laval i mój przyjaciel Cragger?

- Laval, Cragger? Straże. Anulować rozkaz.

- Tak jest Lagravisie!

- Więc opowiedzcie, jak się tu znaleźliście?

- To dłuuuga historia tato.

KONIEC!

NASTĘPNA OPOWIEŚĆ: Tajemniczy Wojownik.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.