FANDOM


  • Rozdział 1 Prolog

W krainie Chima nie dłudo po walce ognia z lodem nastompiło tszęsienie ziemi. Było tak gigantyczne ,że góra cavora przestała lewitować i runeła na ziemię. Feniksy nie przeżyły upadku a ogniste Chi rozbiło się o ziemię. Panthar ,Tormak ,Li'Ella i Lundor zrobili pogrzeb swoim pierzastym przyjaciołom.

Li'Ella - Co teraz ? Nie mamy już ognistego Chi.

Laval - Nie martw się odkąd góra cavora stała się normalną górą Chi jest pod dostadkiem.

Li'Ella - Masz racje jest jeszcze zwyczajne Chi.

Laval - Przy odrobinie szczę ścia  możesz zdobyć najpotężniejsze złote Chi na "Wyścigu imienia plemienia feniksów i Shadowinda. 

Gdy Laval i Li'Ella rozmawiali z góry cavory spadł kamyczek który wbił się w złote Chi. Ten kamyczek to był kawałek Negatytum złej skały której nie wolno dotykać ze względu na jej złe działanie. Gdy tylko kamyk wbił się w złote Chi rozpętało się piekło. Chi zaczęło kopiować karzdego mieszkańca a kobie były bardzo złe. następnie otworzył się portal wyleciały z niego dziwne stwory było to plemię smoków. na początku kobie zwierząt wyglądały normalnie ale potem przybrały kolory czarny i złoty (cztli te same kolory co Negatytum i złote Chi) smoki też miały kolor czarny i złoty ale nie przez złote Chi i Negatytum taką miały już karnację.

Laval - No nic z wyścigu nici.

  • Rozdział 2 Stary znajomy

Plemie smoków siedziało na górze cavora i czekało na rozkazy generała Drakubera.

Drakuber - Znowu jesteśmy wolni i  w krainie gotowej do podbicia. Dawać mi części portalu smoka.

Darvin - No ale ja mam tyjko dwie.

Drakuber - CO ? Ty głupcze  jak mogłeś zgubić pozostałe pięć częśći?

Darvin - No bo myślałem ,że ktoś inny zabierze resztę.

Drakuber - Teraz nie mamy jak uwolnić Dragonusa wszystkożarłacza.

Darvin - Nie zabijaj mnie.

Podczas ucieczki przed złymi klonami lawal zauwarzył ,że z ziemi wystaje czyjaś łapa. wyciągnoł ją i usłyszał znajomy głos.

Lavertus - (pół głosem) Ja nie umarłem. Laval czy to ty? Raju niema mnie nie cały miesiąc i już wszystko się sypie.ale było dziwnie. Najpierw musiałem grzebać w ziemi potem było mi zimno potem ciepło znalazłem jakieś Chi a potem się zmęczyłem. masz coś do jedzenia ?

Laval - Mam tylko banana.

Lavertus - dobre i to. Co u lagravisa ?

Laval - Dobrze ale usimy uciekać odbywa się atak na Chimę.

Lavertus - uciekłbym ale nie nam siły przekopałem jakieś 13 km albo więcej nie wiem ile.

Laval wsadził kulę Chi do upszęży lavertusa i nagle Lavertus nabrał energi. szybko biegli do świątyni lwów i od razu zamkneli bramę. Laval przedstawił wujowi Li'Elle a lavertus się przywitał poczym Li'Eella przedstawiła Tormaka który od razu polubił Lavertusa a Lavertus też się z nim zaprzyjaźnił. Do sali wszedł Lagravis.

Lagravis - Te oczy, ten nos, te brązowe futro. Lavertus ? czy to naprawdę ty ?

Lavertus - Wiem ,że zrobiłem złą rzecz ale całym swoim ja przepraszam. przeprosiny przyjęte ?

Lagravis - Tak to naprawdę ty. Jesteś nam potszebny jako Shadowind...

Laval - I jako wójek .

Lavertus - Zgoda ale potszebna mi lwia kuźnia muszę wykuć speedorz i nową zbroje.

I Lavertus spędził w kuźni bite cztery godziny kując i uleprzając aż zrobi speedorz i zbroję dla Shadowinda II. W tym samym czasie Drakuber postanowił zrobić speedory dla siebie i swojej armi. Odłupali tyle kamieni ,że głowa orła nie miała dzioba

Dravador - Panie po co mamy robić te jednokołowce ?

Drakuber - Kraina jest wielka a na speedorzach będzie szybcie się podróżowało nie zapominaj że musimy odbudować częśći portalu.

Lavertus pomalował sój speedor w swoje ulubione barwy (czarny i czerwony) i wyruszył by zbadać sytuacje. Pierwsze co usłyszał to dźwięk szlifowania i uderzania młotem o stal zaraz potem zauwarzył  że góra cavora nie lewituje a na jej szczycie jest mnóstwo smoków. Zauwarzył jakieś dwie dziwne płyty na których był narysowany jakiś obrazek postanowił je ukraść to mogło być coś warznego podjechał i chwycił je Drakuber to zauważył i zrucił go ze speedorza.

Drakuber - Jakieś ostatnie życzenie przed śmiercią ?

Shadowind - Przed śmiercią ? powiedziałeś przed śmiercią ? Onie ale ja ty jeszcze chciałem zrobić za życia

Drakuber - Na serio naprzykład co ?

Shadowind - Wygrać konkurs wypieków, pojeździć z bratankiem i walnąć cię w pysk 

Shadowind uderzył Drakubera i odjechał na speedorze do krain zewnętsznych i schował się w bazie. Na górze cavora zakończyła się budowa smoczych speedorzów ale Drakuber jakoś dziwnie się zachowywał miał drgawki i gadał dwóma głosami na raz a na samym końcu zmienił się w lavertusa

Drakuber - Niesamowite jak uderzy nas mieszkanie tej krainy morzemy się pod niego podszywać ha haha haHAHAHAHA. 

  • Rozdział 3 Smok i Krokodylica

W bazie lavertus siedział przez długi czas. Zrobił trochę broni i zbroi dla lavala i jego znajomych. Pod szafką zauwarzył jakiś ogon i usłeysał odgłos mlaskania. Pod szafką był Skinnet i jadł kanapkę z trującą żywicą. Lavertus poprosił Skinneta o pomoc i za pomocą skunksiego smrodu wysłali wiadomość dymną do lwów : N I E S Z U K A J C I E M N I E J A W A S Z N A J D Ę. W tym samym czasie smoki szukały jakiegoś miejsca na bazę wypadową do czasu aż nie zbudują portalu.  Akurat byli na bagnach w momęcie gdy Crooler zbierała porzywienie. Drakuber zakochał się w niej od pierwszego wejżenia.

Drakuber - Jak masz na imię i czy chcesz zostać moją królową ?

Crooler - Jestem Crooler i czemu mam być twoją królową ? Mam już poddanych.

Drakuber - Proszę zostań moją królową Crooler będziesz miała władzę na dwoma wymiarami.

Crooler - Zgodze się jak dowiem się jak masz na imię.

Drakuber - Jestem generał Drakuber.

Crooler - No to na co czekamy opowiedz mi twój plan.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.